Artykuł w jednej z francuskich gazet (napisany co prawda w czasie gdy w Polsce rządziło SLD - ale poza tym nic się nie zmieniło ;-)
"Polska
Oto znajdujemy się w świecie absurdu.
Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej,
którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20lat.
Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik.
Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny (!) trzech par dobrych butów,
gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami.
Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom,
a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu.
Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od pracy (!)
Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami.
Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem
lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza.
Polacy..! Jak wy to robicie..?"
*
Tym razem temat poważny - 22 stycznia 2007 ogladałem Teatr TV. Przedstawiona została sztuka - Inka 1946 - ja jedna zginę - poruszyła mnie ta sprawa.
Przypomniała mi się osoba rotmistrza Witolda Pileckiego (ps. Witold, Druh, Roman Jezierski, Tomasz Serafiński 1901-1948). Tej bohaterkiej a zarazem tragicznej postaci (również w Teatrze TV) była poświęcona sztuka kilka miesięcy temu.
Uświadamiamy sobie w takich momentach jak zagmantwana i trudna była historia Polski w ubiegłym wieku. Jak wiele wycierpieć niezasłużenie musieli jej obywatele.
Poniżej zamieszczam fragment artykułu z portalu ciechanowiec.xorg.pl
Wkrótce dalsze informacje.
*
Inka - Danuta Siedzikówna
Wśród dziesiątków podlaskich ochotników dołączających do 5 Brygady Wileńskiej AK znalazła się też i mieszkanka Narewki, Danuta Siedzikówna "Inka". Jej bohaterskie, a zarazem tragiczne losy sprawiają, że stała się postacią symboliczną dla całego pokolenia młodych obywateli Rzeczypospolitej, którzy najpierw podjęli walkę z okupantem niemieckim, później zaś nie chcieli zgodzić się na bezprawne rządy komunistów w Polsce. Świadczą też dobitnie, jak nieludzki system stworzyli komuniści po zagarnięciu władzy w Polsce.
Danuta Siedzikówna urodziła się 13 IX 1928 r. we wsi Głuszczewina pod Narewką, pow. Bielsk Podlaski. Była drugą córką leśnika Wacława Siedzika i Eugenii z Tymińskich. W rodzinie żywe były polskie tradycje patriotyczne. Ojciec w 1913 r., podczas studiów w Petersburgu, został aresztowany przez władze carskie za udział w tajnej polskiej organizacji młodzieżowej. Zesłany w głąb imperium carów, długo nie mógł odzyskać wolności. Do Polski zdołał powrócić dopiero w 1926 r.! Szlachecka rodzina Tymińskich, z której pochodziła jej matka, spokrewniona była z Piotrem Orzeszko,
jednym z bliskich współpracowników Romualda Traugtta podczas poleskiego okresu jego powstańczej działalności w 1863 roku (Orzeszko zapłacił zesłaniem za udział w powstańczej organizacji cywilnej). Dodajmy, że Tymińscy utrzymywali kontakt z żoną swego krewnego, pisarką Elizą Orzeszkową. Świadomość rodzinnej przeszłości musiała niewątpliwie wywierać wpływ na ukształtowanie osobowości i postawy córek leśniczego spod Narewki. Do wojny rodzina Siedzików mieszkała w leśniczówce w Olchówce pod Narewką, gdzie pracował ojciec przyszłej sanitariuszki "Inki". Danuta Siedzikówna uczyła się w szkole w Olchówce, potem zaś w szkole sióstr salezjanek w Różanym Stoku pod Grodnem. Miała dwie siostry: Wiesławę (ur. 1927r.) i Irenę (ur. 1932r.). Dalszą naukę przerwała jej wojna.
Danusia Siedzikówna - INKA
We wrześniu 1939 r. teren powiatu Bielsk Podlaski został zajęty przez drugiego agresora - Armię Czerwoną i znalazł się pod okupacją sowiecką. Wacław Siedzik, podobnie jak wielu polskich leśników uznanych przez władze komunistyczne za osoby szczególnie związane z państwem polskim - a co za tym idzie - niebezpieczne, padł ofiarą represji - został w 1940 r. aresztowany przez NKWD i wywieziony do kopalni złota na Syberii. Po wybuchu w czerwcu 1941 r. wojny pomiędzy dotychczasowymi sojusznikami - Związkiem Sowieckim i hitlerowską III Rzeszą, został podobnie jak dziesiątki tysięcy Polaków zwolniony z obozu na mocy umowy Sikorski - Majski. Wyszedł z armią gen. Andersa ze Związku Sowieckiego i wraz z nią znalazł się na terenie Iranu. Tam, w Teheranie, sprawował funkcję komendanta obozu dla polskich uchodźców cywilnych. Trudy pobytu w sowieckim obozie tak dalece wyczerpały jego organizm, że zmarł niedoczekawszy końca wojny.
Po aresztowaniu Wacława Siedzika przez NKWD, jego rodzina została usunięta przez władze sowieckie z leśniczówki w Olchówce. Musiała zamieszkać w niedalekiej Narewce, tutaj też zastał ją wybuch wojny niemiecko - sowieckiej. Prawdopodobnie już wtedy matka "Inki", Eugenia Siedzik, miała kontakty z polską konspiracją niepodległościową. W lipcu 1941 r. Narewka znalazła się pod okupacją niemiecką.
Eugenia Siedzik kontynuowała działalność niepodległościową i kontakty z podziemiem. Jesienią 1942 r. została aresztowana przez Niemców i 25 XI tegoż roku osadzona jako więzień polityczny w więzieniu w Białymstoku (figuruje pod poz. 843 na wykradzionej przez wywiadowczynię AK liście Gestapogefangengen - więźniów Gestapo przetrzymywanych w tej złowrogiej placówce, z numerami akt sprawy 5321/42 i 48/42). Przeszła przez długotrwałe, okrutne, połączone z torturami śledztwo. Z przekazywanych przez nią z więzienia grypsów wynikało, iż udało się jej zidentyfikować osoby, które spowodowały jej aresztowanie. Należały one do kolaborującego z Niemcami komitetu białoruskiego z Narewki. W połowie 1943 r. Eugenia Siedzik została rozstrzelana przez Niemców.
Trzy córki małżeństwa Siedzików zostały zupełnie same... Opiekowała się nimi teraz babcia, matka ich ojca. Dwie starsze, Wiesława i Danuta, pomimo bardzo młodego wieku, zostały zaprzysiężone jako żołnierze Armii Krajowej. Danuta, wstępując w szeregi podziemnego wojska w grudniu 1943 r., przyjęła pseudonim "Inka". Stała się żołnierzem Armii Krajowej ośrodka Hajnówka - Białowieża. Praca konspiracyjna w tym ośrodku prowadzona była w bardzo trudnych warunkach. Śmiertelne zagrożenie stanowili tu nie tylko Niemcy, ale też i współpracujący z nimi "aktywiści" białoruscy (którzy zadenuncjowali Gestapo wielu polskich niepodległościowców) oraz uczestnicy komunistycznych "jaczejek", związanych z wrogą wobec Polski i Polaków partyzantką sowiecką. Można dodać, że rekrutowała się ona w znacznej części z oddziałów przysłanych przez dowództwo sowieckie ze wschodu, z głębi Białorusi - oraz z elementu sowieckiego, który nie zdążył uciec w czerwcu 1941 r. (tzw. "wostocznicy" i "okrążeńcy"). Udział ludności miejscowej był w szeregach bolszewickich stosunkowo nieznaczny.
Danuta Siedzikówna początkowo pełniła funkcję łączniczki na terenie swego macierzystego ośrodka. Przeszła przez ogólne przeszkolenie wojskowe, a także ukończyła kursy sanitarne.
W lipcu 1944 r. teren powiatu Bielsk Podlaski został zajęty przez nadciągającą ze wschodu Armię Sowiecką. Zmobilizowane do akcji "Burza" oddziały AK atakujące wycofujących się Niemców i wspierające wojska rosyjskie, były po ujawnieniu się wobec władz sowieckich rozbrajane, a ich żołnierze wywożeni do obozów w głębi ZSRR. Jednostki NKWD, które pojawiły się zaraz za przesuwającą się linią frontu, przystąpiły do aresztowania wszystkich osób, podejrzanych o zaangażowanie w struktury Polskiego Państwa Podziemnego i w ogóle o jakąkolwiek aktywność na rzecz niepodległego Państwa Polskiego. Oddziały AK sformowane w obwodzie Bielsk Podlaski, skoncentrowane w kilku punktach powiatu - pod Brańskiem, Bielskiem Podlaskim i w Boćkach - zostały rozbrojone przez Rosjan. Kadra dowódcza, zaproszona na odprawę w Brańsku - została aresztowana (na szczęście znaczna cześć szeregowych żołnierzy, korzystając z zamieszania, zdołała rozejść się do domów). Rozpoczęły się rządy marionetkowych "polskich" władz komunistycznych, będących w istocie jedynie narzędziem realizacji sowieckich celów politycznych. Stan ten można porównywać do faktycznej nowej okupacji.
Danuta Siedzikówna "Inka" do połowy 1945 r. mieszkała w Narewce i pracowała jako urzędniczka w tamtejszym nadleśnictwie. cdn..
Kazimierz Krajewski, Tomasz Łabuszewski - ciechanowiec.xorg.pl
*
Epoki historyczne Kronikarze Kapuściński Historia papieru
PS. Strona będzie stale rozbudowywana i udoskonalana w miare posiadanego czasu i środków.
Jeśli masz ochotę ją wesprzeć wejdź tutaj: Historia->dotacje